Autor: Anna Sufin
Pożyczyłam byłemu chłopakowi 30 000 zł. Rozstaliśmy się i mam problem z odzyskaniem pieniędzy. Nie mam umowy, a moim jedynym dowodem są sms-y. Czy mam szansę odzyskać pieniądze, posiadając za dowód tylko sms-y?
Pozwolę sobie sformułować poradę tylko na podstawie tych danych, które otrzymałam w pytaniu głównym. W każdej chwili może Pani jednak dosłać treść sms-ów, abym pomogła ocenić, czy dowodzą one udzielenia pożyczki.
Zgodnie z art. 720 Kodeksu cywilnego (dalej: K.c.):
„§ 1. Przez umowę pożyczki dający pożyczkę zobowiązuje się przenieść na własność biorącego określoną ilość pieniędzy albo rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku, a biorący zobowiązuje się zwrócić tę samą ilość pieniędzy albo tę samą ilość rzeczy tego samego gatunku i tej samej jakości.
§ 2. Umowa pożyczki, której wartość przekracza tysiąc złotych, wymaga zachowania formy dokumentowej.”
Jeżeli termin zwrotu pożyczki nie jest oznaczony, dłużnik obowiązany jest zwrócić pożyczkę w ciągu sześciu tygodni po wypowiedzeniu przez dającego pożyczkę (art. 723 K.c.).
Zobacz też: Jak odzyskać pieniądze od znajomego bez umowy
Dla zawarcia umowy pożyczki w kwocie przekraczającej 500 zł wymagana jest zatem tzw. forma dokumentowa. Dla zachowania formy dokumentowej konieczne jest złożenie oświadczenia woli w postaci dokumentu, w sposób umożliwiający ustalenie osoby składającej oświadczenie (art. 772 K.c.). Dokumentem jest natomiast nośnik informacji, umożliwiający zapoznanie się z treścią tej informacji (art. 773 K.c.). W aktualnym stanie prawnym możliwe jest zatem zawarcie umowy pożyczki poprzez sms-y – jeśli dysponuje Pani sms-ami potwierdzającymi zawarcie umowy (tj. potwierdzającymi, że Pani pożyczyła chłopakowi daną kwotę, chłopak zaś ma ją zwrócić), trzeba uznać, że zachowana została odpowiednia forma dla tej czynności.
Ma to takie znaczenie, że w sporze przed sądem nie będzie Pani ograniczona w możliwości powoływania środków dowodowych na okoliczności, które Pani podnosi.
Zgodnie bowiem z art. 74 K.c.:
„§ 1. Zastrzeżenie formy pisemnej, dokumentowej albo elektronicznej bez rygoru nieważności ma ten skutek, że w razie niezachowania zastrzeżonej formy nie jest w sporze dopuszczalny dowód z zeznań świadków lub z przesłuchania stron na fakt dokonania czynności. Przepisu tego nie stosuje się, gdy zachowanie formy pisemnej, dokumentowej albo elektronicznej jest zastrzeżone jedynie dla wywołania określonych skutków czynności prawnej.
§ 2. Jednakże mimo niezachowania formy pisemnej, dokumentowej albo elektronicznej przewidzianej dla celów dowodowych dowód z zeznań świadków lub z przesłuchania stron jest dopuszczalny, jeżeli obie strony wyrażą na to zgodę, żąda tego konsument w sporze z przedsiębiorcą albo fakt dokonania czynności prawnej jest uprawdopodobniony za pomocą dokumentu.
§ 3. Jeżeli forma pisemna, dokumentowa albo elektroniczna jest zastrzeżona dla oświadczenia jednej ze stron, w razie jej niezachowania dowód z zeznań świadków lub z przesłuchania stron na fakt dokonania tej czynności jest dopuszczalny także na żądanie drugiej strony.
§ 4. Przepisów o skutkach niezachowania formy pisemnej, dokumentowej albo elektronicznej przewidzianej dla celów dowodowych nie stosuje się do czynności prawnych w stosunkach między przedsiębiorcami.”
W Pani wypadku w praktyce, jeśli nawet sms-y nie zawierają wyraźnych oświadczeń woli, a tylko uprawdopodabniają dokonanie
pożyczki, będzie Pani mogła – zgodnie z cytowanym powyżej par. 2 – powołać dowód ze świadków i przesłuchania stron.
Podsumowując, sms-y mogą być pełnoprawnym dowodem i mogą potwierdzać zawarcie umowy pożyczki.
Jest to o tyle ważne, że przed sądem, to na Pani spoczywa ciężar udowodnienia tego, że pożyczka została udzielona i na jaką kwotę (tj. istnienia i wysokości roszczenia – por. art. 6 K.c., art. 232 K.p.c.), jeśli to Pani wystąpi z pozwem o zapłatę. Co istotne, musi Pani dowieść, że była to pożyczka, nie darowizna (tu istotna będzie właśnie treść sms-ów). Wskazane byłoby także przedłożenie dowodu przekazania kwoty 30 000 zł – tj. potwierdzenia przelewu albo powołanie świadka, który widział przekazanie kwoty albo przynajmniej dowiedział się o tym w czasie zbliżonym do wręczenia pożyczki (tj. np. zawsze Państwo powoływali tę okoliczność do znajomego, rodziny, itd.).
Zgodnie z art. 233 par. 1 K.p.c. sąd oceni wiarygodność i moc przedstawionych przez Panią dowodów na istnienie roszczenia według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Przy czym sąd może uznać za przyznane fakty, co do których druga strona się nie wypowiedziała, a na ich istnienie wskazują wyniki rozprawy (por. art. 230 K.p.c.), może też uznać za ustalone fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, jeśli wniosek taki można wyprowadzić z innych ustalonych faktów (art. 229 K.p.c.). Ponadto nie musi Pani przedstawiać dowodów na fakty, które zostały przez drugą stronę przyznane w toku postępowania, jeśli przyznanie nie budzi wątpliwości (art. 229 K.p.c.). Myślę, że dzięki takim ułatwieniom dowodowym oraz posiadanym sms-om jest szansa wygrania podobnej sprawy, jednak w tej konkretnej Pani sprawie mam za mało informacji, by móc wypowiedzieć się na temat możliwego wyniku postępowania.
Nadmieniam, że w związkach partnerskich częstokroć jedna z osób inwestuje we wspólne dobra, mając nadzieję na wspólną przyszłość. Również w takim przypadku istnieje możliwość odzyskania wpłaconych kwot (na podstawie art. 405 K.c.).
Magda i jej były partner
Magda pożyczyła swojemu chłopakowi 15 000 zł na rozwój jego firmy. Po kilku miesiącach związek się rozpadł, a były partner unikał tematu zwrotu pieniędzy. Na szczęście miała SMS-y, w których potwierdzał odbiór pożyczki i obiecywał jej zwrot. Po konsultacji z prawnikiem zdecydowała się na wezwanie do zapłaty, a gdy to nie przyniosło skutku, złożyła pozew. Sąd uznał SMS-y za wystarczający dowód i zasądził zwrot pieniędzy.
Tomek i kosztowne rozliczenie
Tomek w czasie związku pożyczył swojej dziewczynie 8 000 zł na kurs zawodowy. Po rozstaniu próbował odzyskać pieniądze, ale była partnerka twierdziła, że była to darowizna. Miał jednak zapisane rozmowy, w których ustalali, że to pożyczka, a ona zobowiązała się oddać pieniądze po ukończeniu kursu. W sądzie treść wiadomości przekonała sędziego i dziewczyna musiała zwrócić całą kwotę.
Karolina i próba ugody
Karolina wspierała swojego chłopaka finansowo przez dwa lata. Pożyczyła mu 20 000 zł na zakup samochodu, ale nigdy nie spisali umowy. Po rozstaniu były partner odmawiał zwrotu twierdząc, że pieniądze były prezentem. Karolina miała jednak wiadomości, w których dziękował za pożyczkę i obiecywał spłatę. Zanim skierowała sprawę do sądu, wysłała mu oficjalne wezwanie do zapłaty. Po negocjacjach zgodził się na zwrot w ratach, unikając kosztownego procesu.
Odzyskanie pożyczki od byłego partnera może być trudne, zwłaszcza gdy nie spisano umowy. Jednak SMS-y potwierdzające udzielenie i warunki pożyczki mogą stanowić ważny dowód w sądzie. Kluczowe jest wykazanie, że była to pożyczka, a nie darowizna. Warto najpierw spróbować polubownego rozwiązania, np. poprzez wezwanie do zapłaty. Jeśli to nie przyniesie efektu, możliwe jest dochodzenie roszczeń na drodze sądowej, gdzie odpowiednie dowody mogą przesądzić o wygranej sprawie.
Jeśli masz problem z odzyskaniem pożyczki i nie wiesz, jakie kroki podjąć, skorzystaj z profesjonalnych porad prawnych online. Oferujemy szybką i rzetelną analizę Twojej sytuacji, ocenę dowodów oraz wskazówki dotyczące dalszego postępowania. Skontaktuj się z nami, a pomożemy Ci przygotować wezwanie do zapłaty, a w razie potrzeby – także pozew sądowy. Wszystko bez wychodzenia z domu, w wygodnej i dyskretnej formie online.
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
2. Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz.U. 1964 nr 43 poz. 296
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Zapytaj prawnika